AKADEMIA FILMOWA
ROK 2 * EDYCJA 10
Początki i rozwój
kina dźwiękowego 1926-1944
PRZEDMOWA SEMESTR 3 SEMESTR 4 BIBLIOGRAFIA DO POBRANIA

Początki kina dźwiękowego - wykład z 22.10.2012

Śpiewak jazzbandu (The Jazz Singer) 1927
reżyseria: Alan Crosland
wykonawcy: Al Jolson, May McAvoy, Warner Oland
czas projekcji: 90 min.

Datę premiery "Śpiewaka jazzbandu" – 6 października 1927 r. – uważa się za przełomową. Od niej zaczęła się największa rewolucja w  dziejach sztuki filmowej – wprowadzenie na ekrany żywego słowa i  muzyki. Historyczna rola tego skromnego filmu jest więc nie do przecenienia. Podzieliła kino na dwie odrębne epoki – niemą i dźwiękową. Już w połowie lat dwudziestych wytwórnia Warner Brothers dostrzegła możliwość zastąpienia taperów bardziej dla widza atrakcyjnymi nagraniami orkiestrowymi. Najpierw produkowała rewiowe dodatki do filmów fabularnych, potem zrealizowała pełnometrażowego "Don Juana" z muzyczną oprawą. Stąd był już tylko krok do filmu, w którym dominowała piosenka i pojawiły się wypowiadane dialogi. Takim był "Śpiewak jazzbandu". Liczono na sukces związany z  ówczesną fascynacją jazzem i stawiano na gwiazdę Broadwayu Ala Jolsona, który słynął z niezwykłej ekspresji wokalnej, ekspansywnej mimiki i gestykulacji. Zgodnie z modą występował wymalowany na Murzyna. Film opowiada sentymentalną historię syna kantora z synagogi, który wbrew ojcu staje się sławnym śpiewakiem jazzowym. Fabuła pozwoliła Jolsonowi zarówno na prezentację repertuaru jazzowego, jak i  włączenie pieśni hebrajskich. W pierwotnym zamiarze miał to być film muzyczny w konwencji niemej w zakresie słowa, z dialogami w postaci napisów. Jednak w  trakcie realizacji zdecydowano się na włączenie zaimprowizowanych na planie kilkunastu wypowiadanych z ekranu kwestii. I to one właśnie spowodowały gorące przyjęcie filmu przez publiczność. Historycy zanotowali, że słowa zwrócone z estrady do matki „posłuchaj tego, mamo”, wzbudzały w salach kinowych wręcz entuzjastyczny aplauz. Tak więc za sprawą "Śpiewaka jazzbandu" stało się oczywistością, że publiczność nie tylko akceptuje człowieka mówiącego z ekranu, ale wręcz czeka na kino dźwiękowe.

Autorem opracowania filmu jest Zygmunt Machwitz.

Milion (Le million) 1931
reżyseria: René Clair
wykonawcy: René Lefévre, Annabella, Louis Allibert
czas projekcji: 97 min.

Koniec lat dwudziestych charakteryzował się fascynującą samą ludzką mową i muzyką płynącymi z ekranu. Wczesne lata trzydzieste to okres poszukiwań zmierzających do nadania artystycznego kształtu kinu dźwiękowemu. W zakresie tych doświadczeń kluczową rolę odegrał francuski reżyser René Clair. Trzy jego filmy – "Pod dachami Paryża", "Milion" i "Niech żyje wolność" – zrealizowane w latach 1930-1932 przyniosły wielką ilość rozwiązań uznanych za wzorcowe w twórczym zastosowaniu dźwięku. Najwybitniejszym z nich jest "Milion". Oparty na prostym farsowym pomyśle – pogoni za marynarką z loteryjnym losem w kieszeni – odznacza się prawdziwą wirtuozerią formalną. Posiada zręczną intrygę, znakomite tempo, wyraziste postacie i dowcipny dialog. Ale nade wszystko jest dosłownie przepojony muzyką, która w sposób zgoła matematyczny rytmizuje ruch w obrazie i montaż ujęć. Dominują partie wokalne, które stale towarzyszą akcji „popychając” ją do przodu, komentując, operując dowcipem obrazowo-muzycznym. W konsekwencji "Milion" często określano jako „filmowy balet” lub „filmową operetkę”. Szereg clairowskich pomysłów, zwłaszcza posługujących się kontra-punktem obrazu i dźwięku, weszło na stałe do antologii filmowych rozwiązań formalnych, jak na przykład zastosowanie odgłosów z meczu rugby jako tła do sceny walki o marynarkę. Zarówno "Milion", jak i inne filmy Claira stały się podstawą francuskiego populizmu filmowego, którego bohaterami byli przeciętni mieszkańcy wielkich miast lub prowincjonalnych miasteczek. Ich charaktery były uproszczone, a przeżywane historie niezbyt skomplikowane. Słowem „clairyzm” określano twórczość komediową z prostą fabułą i znaczącą rolą warstwy muzycznej.

Autorem opracowania filmu jest Zygmunt Machwitz.