Program / Rok 2 / Semestr 3
Klasyczny western I
Najbardziej amerykański gatunek filmowy a zarazem jeden z elementów budowania tradycji i scalania narodu, złożonego z przedstawicieli różnych nacji.

Dyliżans (1939)
Stagecoach, USA, 96 min
reżyseria: John Ford
obsada: John Wayne, Claire Trevor, John Carradine, George Bancroft
Kiedy pod koniec lat 30. western zabrnął w ślepy zaułek fabularnych schematów, John Ford „Dyliżansem” nadał nowy kierunek rozwoju gatunku.

„Dyliżans” uważany jest za najwybitniejszy western klasyczny. Stanowi nieomal antologię charakterystycznych dla gatunku motywów, postaci i formalnych rozwiązań. Posługuje się całym zasobem wykreowanych przez kino mitów amerykańskiego Zachodu, a jednocześnie starannie buduje historyczne tło. Wszystkie elementy, zachowując gatunkową reprezentatywność, powiązane są w nim w sposób jednolity, stanowiąc niezwykle harmonijną artystyczną całość.

Konstrukcję filmu oparto na często konstytuującym westernowe fabuły wątku podróży. Odbywa ją grupa wyraziście określonych osób typowych dla dziewiętnastowiecznej społeczności. Ten modelowy mikroświat zapełniony został barwnym i zróżnicowanym obrazem postaw, wzajemnych relacji i konfliktów.

Fabuła przebiega w charakterystycznym dla westernu klimacie zagrożenia i obfituje w dramatyczne wydarzenia, które nie tylko wnoszą elementy sensacji, ale burzą zarysowane wcześniej stereotypy i ujawniają prawdziwe ludzkie oblicza. Szczególnie brawurowa w planie przygodowym sekwencja ataku Indian, jednocześnie jest precyzyjnie demaskatorska w aspekcie moralnym.

„Dyliżans” ma znamiona wielkości nie tylko jako znakomite podsumowanie tradycyjnych formuł gatunku; stanowi równocześnie zapowiedź jego przyszłych głębokich przemian, prowadzących do tzw. nowego westernu, czy też nadwesternu (vide: Cz. Michalski „Western”). Film cechuje dbałość o środowiskowy realizm i włączanie do bardzo skonwencjonalizowanego gatunku elementów psychologicznego pogłębienia postaci. Wszyscy bohaterowie pierwszego planu otrzymują staranną wewnętrzną podbudowę, a zaistniałe okoliczności ujawniają różne strony ich osobowości. „W ‘Dyliżansie’ konwencja zamienia się w prawdę” - zauważają A. Garbicz i J. Klinowski.

Często podkreśla się walory filmu w zakresie obrazowania, szczególnie wykorzystania pejzażu. Ukazana w sposób dramaturgiczny, urozmaicony i sfunkcjonalizowany dolina Monument Valley stała się wzorem westernowego krajobrazu.

Wielkość „Dyliżansu” docenił Orson Welles, który oglądał go wielokrotnie, a nowatorskie zastosowanie w filmie szerokokątnych obiektywów inspirowało go przy poszukiwaniu rozwiązań artystycznych w „Obywatelu Kane’ie”.

„Dyliżans” był spotkaniem dwóch potęg amerykańskiego kina - reżysera Johna Forda i aktora Johna Wayne’a. Filmem tym Ford zyskał sławę żywego klasyka; Wayne, dotąd aktor kontraktowy filmów klasy B, stał się prawdziwą gwiazdą. Współpraca i przyjaźń połączyła później tych - jak pisał profesor J. Toeplitz – „godnych, najlepszych reprezentantów klasycznego amerykańskiego westernu”.

John Ford (1895-1973) - jeden z największych w Hollywood - odznaczał się ambicjami artystycznymi, wszechstronnością w zakresie gatunków, precyzją warsztatu i rozmachem inscenizacyjnym. Pierwszym światowym sukcesem był epicki „Żelazny koń” (1924). Zasłynął jako mistrz westernu (około 50 pozycji). Za arcydzieła uznano: „Dyliżans” (1939), film społeczny „Grona gniewu” (1940), „Miasto bezprawia” (1946), tzw. „kawaleryjska trylogia” – „Fort Apaczów”, „Nosiła żółtą wstążkę”, „Rio Grande” (1948-1950) oraz „Poszukiwacze” (1956).

John Wayne (1908-1979) - jeden z najwybitniejszych aktorów XX wieku - wystąpił w ponad dwustu filmach i stał się symbolem amerykańskości i narodowego gatunku, westernu. Rola Ringo Kida w „Dyliżansie” była początkiem  jego międzynarodowych sukcesów, za film „Prawdziwe męstwo” (1969) otrzymał Oscara.

Zygmunt Machwitz


Lektury:
A. Garbicz, J. Klinowski: Kino, wehikuł magiczny, tom I, s. 311-312;
Historia kina. Wybrane lata, pod redakcją A. Kołodyńskiego i K. J. Zarębskiego, s. 111-112;
„Film na świecie” - Kartki z kalendarza profesora Toeplitza, r. 1996, nr 397-398, s. 244-245;
Zbigniew Pitera: Trzech wspaniałych, s. 69-180 (sylwetka J. Wayne’a)

Union Pacific (1939)
Union Pacific, USA, 133 min
reżyseria: Cecil B. DeMille
obsada: Barbara Stanwyck, Joel McCrea, Robert Preston
Budowa kolei transkontynentalnej jako jeden z filarów misji cywilizacyjnej białego człowieka na Dzikim Zachodzie.


„Union Pacific” nawiązuje do tych samych wydarzeń w życiu amerykańskiego społeczeństwa co słynna epopeja „Żelazny koń” (1924) Johna Forda. To opowieść o budowie transkontynentalnego połączenia kolejowego Chicago–San Francisco. Prowadziły ją z dwóch stron naraz przez sześć lat, konkurujące ze sobą kompanie Union Pacific i Central Pacific, których tory spotkały się w stanie Utah w 1869 r. Monumentalne przedsięwzięcie stało się - obok kolonizacji Dzikiego Zachodu, walk z Indianami i wojny secesyjnej - jednym z głównych tematów literackich i filmowych Ameryki.

„Union Pacific” jest epickim widowiskiem filmowym, utrzymanym w konwencji klasycznego westernu. Opiera się na typowych dla gatunku wątkach - starcia ze sobą dwóch byłych przyjaciół, obrońcy prawa i przestępcy kolejowego oraz ich rywalizacji o dziewczynę. Interesujące jest wprowadzenie trzeciego wątku - przestępczego senatora posługującego się wynajętymi rewolwerowcami, działającego na szkodę kolei. W późniejszym czasie - zwłaszcza w nowym westernie lat sześćdziesiątych - w ramach wkraczania w gatunek problematyki społecznej podobne postacie będą się często pojawiały na ekranie.

Film obfituje w brawurowe sceny pełne widowiskowych atrakcji. Oglądamy szaloną pogoń za bandytą, napad na pociąg i odsiecz wojska, przejazd pociągu przez płonący się most i katastrofę kolejową w górach. Tło stanowią zmieniające się rozległe krajobrazy, powracające motywy jadącego pociągu i ludzi pracujących przy wielkiej budowie.

Ozdobą filmu jest atrakcyjna, pełna temperamentu, znana z „czarnego kina” femme fatale (w „Podwójnym ubezpieczeniu” B. Wildera) Barbara Stanwyck. Tu gra osobę przewrotną, lecz szczerą i spontaniczną w sferze uczuć, czego dowodem niech będzie okrzyk wzniesiony na widok przystojnego i dzielnego westermana: „Boże, co za mężczyzna!”

Cecil B. DeMille
(1881-1959) – wytrawny hollywoodzki rzemieślnik, jeden z animatorów wczesnego Hollywood. Hołdował zasadzie: „główną atrakcję widowiska filmowego stanowią krew, seks i Biblia”, on również jest autorem recepty na film idealny: „90 minut rozpusty i 10 minut pokuty w finale”. Zadebiutował w 1914 roku, zapisał się w historii jako autor wielkich widowisk: „Dziesięcioro przykazań” (1923), „Kleopatra” (1934), „Niezwyciężony Bill” (1936), „Union Pacific” (1939), „Samson i Dalila” (1949), „Największe widowisko świata” (1952, Oscar), „Dziesięcioro przykazań” (1956).

Zygmunt Machwitz

Lektury:
J. Ostaszewski, Ł. A. Plesnar: 100 westernów;
Cz. Michalski: Western.


Rok 1
/  Semestr 1
Rok 1
/  Semestr 2
Rok 2 / Semestr 3
Rok 2
/  Semestr 4
Rok 3
/  Semestr 5
Rok 3
/  Semestr 6
Rok 4
/  Semestr 7
Rok 4
/  Semestr 8