Program / Rok 4 / Semestr 8
Arcydzieła z Dalekiego Wschodu: Zhang Yimou i Chen Kaige
Wraz ze startem Piątej Generacji absolwentów pekińskiej Szkoły Filmowej kino chińskie wróciło na światowe ekrany.

Zawieście czerwone latarnie (1991)
Da hong deng long gao gao gua, ChRL-Hongkong-Tajwan, 125 min
reżyseria: Zhang Yimou
obsada: Gong Li, Ma Jingwu, He Saifei
Opowieść o czterech żonach feudała z początku ubiegłego stulecia: wnikliwy rysunek psychologiczny w wysmakowanej oprawie czy metafora współczesnych Chin?

W maju 1966 roku na wniosek Mao Zedonga Komitet Centralny KP Chin ogłosił początek Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej – ruchu społeczno-politycznego, którego celem było wykorzenienie burżuazyjnych nawyków działaczy partyjnych. Faktycznym celem Rewolucji Kulturalnej była walka o władzę w partii i umocnienie pozycji Mao Zedonga, skutkiem zaś okazał się chaos, sytuacja na skraju wojny domowej i katastrofa gospodarcza. Towarzyszyła temu przyspieszona wymiana elit, połączona z masowymi przesiedleniami i reedukacją przez pracę fizyczną na wsi.

Kinematografia chińska zaczęła dochodzić do międzynarodowego znaczenia na początku lat sześćdziesiątych, lecz Rewolucja Kulturalna oznaczała znaczne ograniczenie produkcji, nadmierną ideologizację powstających dzieł (głównie sfilmowanych tradycyjnych oper, nasyconych wszak rewolucyjnymi treściami i tematyką, poświęconą walce klas i krzewieniu idei maoizmu), wreszcie zamknięciem szkół filmowych. Sytuacja zaczęła wracać do normy po 1976 roku, w roku następnym wyprodukowano 19 filmów, by w połowie lat osiemdziesiątych osiągnąć poziom ponad 120 tytułów rocznie. W 1982 roku Szkołę Filmową w Pekinie opuścił pierwszy od kilkunastu lat rocznik absolwentów, który wkrótce zdobył światowy rozgłos jako tzw. Piąta Generacja. Wśród absolwentów znalazły się indywidualności tej miary co Chen Kaige i Zhang Yimou oraz grupa równie otwartych twórców, którzy korzystając ze sprzyjającej atmosfery dokonali artystycznej, estetycznej i politycznej przemiany chińskiego kina, które na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych stało się jedną z czołowych kinematografii świata, co potwierdzają liczne nagrody festiwalowe. Ferment Piątej Generacji trwał do czasu masakry na Placu Tian'anmen w czerwcu 1989 roku, ale skutki odczuwane są do dziś, jakkolwiek jej twórcy poddawani byli różnym naciskom, zarówno środowiskowym, jak i politycznym.

Zhang Yimou należy do najbardziej znanych, ale i najbardziej represjonowanych filmowców Piątej Generacji. Z wykształcenia operator, w 1987 roku zadebiutował jako reżyser filmem „Czerwone sorgo”, który przyniósł mu Złotego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie, rozpoczynając światowy boom na chińskie kino. Kolejne filmy, w tym „Ju Dou” – pierwsza chińska nominacja do Oscara – uczyniły zeń jednego z najwybitniejszych twórców okresu, jakkolwiek niemal nieznanego w rodzimych Chinach, gdzie zyskujące międzynarodowe uznanie dzieła nie były wyświetlane. Podobny los spotkał jedno z jego najdoskonalszych dzieł, „Zapalcie czerwone latarnie” (1991).

Jest to ekranizacja powieści „Żony i konkubiny” Su Tonga, wydanej w 1990 roku. Jej akcja toczy się w latach 20. XX wieku w domu bogatego feudała, którego pozycję społeczną podkreśla posiadanie czterech żon. Ale Zhanga nie interesuje pan i władca czterech kobiet. Jego kamera podąża tropem najmłodszej z nich, Songlian (Gong Li, ówczesna muza reżysera i współtwórczyni jego pierwszych sukcesów) - wyedukowanej dziewczyny, która po śmierci ojca i wobec odmowy łożenia na dalszą naukę macochy zostaje zmuszona do małżeństwa. Trafia ona do tej części rezydencji męża, którą zajmują jego żony. Każda z nich mieszka w osobnym domu, ma osobną służbę i spędza dni na oczekiwaniu, z którą z nich mąż zdecyduje się spędzić noc – co zwiastuje zapalana wieczorem latarnia nad drzwiami wybranki. Mimo luksusowego otoczenia Songlian, dla której zdobycie wykształcenia miało być kluczem do niezależności, czuje się jak w więzieniu – została nie tylko seksualną niewolnicą swego pana, ale też skazana jest na codzienną egzystencję z trzema innymi kobietami i jej służącymi. Do tej pory żony żyły we względnej harmonii, pojawienie się czwartej tę harmonię zaburza.

Żona pierwsza, najstarsza, zdaje się ignorować sytuację, trzecia – do tej pory najmłodsza – gotowa jest walczyć o zachowanie utraconej pozycji, druga okazuje czwartej życzliwość, ale ma w tym ukryty cel. Swoje gry prowadzą także służące… A wszystko to układa się w tradycyjne rytuały, będące częścią skostniałej konwencji, przestrzeganej bardziej przez kobiety niż przez ich pana. Co ciekawe, jakkolwiek tematyka filmu obraca się wokół seksualnego uzależnienia i pięknych kobiet w różnym wieku, „Zawieście czerwone latarnie” obywa się bez erotyki. Są za to niezwykłej urody zdjęcia, opisujące zwodniczo piękny świat wokół kobiet, będący w rzeczywistości pułapką bez wyjścia. To obraz stagnacji, ale też nieustannej walki o dominację, w którym – czemu reżyser gwałtownie zaprzeczał – dostrzegano metaforę współczesnych Chin, gdzie niemożliwa jest jakakolwiek zmiana.

Film otrzymał szereg znaczących nagród, w tym Srebrnego Lwa za reżyserię na festiwalu w Wenecji, nominację do Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny i nagrodę BAFTA w tej samej kategorii. Wyróżniono także kreację Gong Li – chińską nagrodą Stu Kwiatów, porównywaną ze Złotymi Globami, choć film był zakazany zarówno w Chinach jak i Tajwanie.

Zhang Yimou (1951) – chiński reżyser, operator i producent. Jedna z ofiar Rewolucji Kulturalnej, do Szkoły Filmowej w Pekinie został przyjęty w wyniku odwołania, bowiem pierwotnie uznano, że przekroczył granicę wieku. Absolwent rocznika 1982 szybko został uznany za czołową postać kina tzw. Piątej Generacji. Z wykształcenia operator, w 1987 zadebiutował jako reżyser filmem „Czerwone sorgo” (Złoty Niedźwiedź w Berlinie). Laureat nagród na największych festiwalach, zapisał się w historii kina filmami: „Ju Dou” (1990), „Zawieście czerwone latarnie” (1991), „Opowieść o Qiu Ju” (1992), „Żyć!” (1994), „Wszyscy albo nikt” (1999), „Hero” (2002), „Dom latających sztyletów” (2004), „Cesarzowa” (2006). Zhang wystawił także operę „Księżniczka Turandot” w Zakazanym Mieście w Pekinie oraz reżyserował ceremonie otwarcia i zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w 2008 roku.

Konrad J. Zarębski
Żegnaj, moja konkubino (1993)
Ba wang bie ji, ChRL-Hongkong, 177 min
reżyseria: Chen Kaige
obsada: Leslie Cheung, Zhang Fengyi, Gong Li
Pół wieku historii z podwójnej perspektywy: relacji dwóch artystów Opery Pekińskiej i kraju agresji japońskiej w latach 30. XX wieku do zakończenia Rewolucji Kulturalnej.


Chen Kaige jest jednym obok Zhanga Yimou z najbardziej znanych przedstawicieli kina Piątej Generacji. Jego nagrodzona w Locarno „Żółta ziemia” (1984) uznana została za zwiastun zmian w kinematografii chińskiej. O ile debiutancki film był przepustką do świata Zachodu – Chen dostał stypendium w USA, gdzie zaczął realizować wideoklipy, o tyle „Żegnaj, moja konkubino” (1993), ekranizacja uchodzącej za niespełnioną powieści Lilian Lee, okazała się dziełem wybitnym i kluczem do wielkości, potwierdzonym Złotą Palmą festiwalu w Cannes oraz nagrodą BAFTA, Złotym Globem i dwoma nominacjami do Oscara – za film  nieanglojęzyczny i za zdjęcia Gu Changweia, laureata między innymi Srebrnej Żaby polskiego Camerimage.

Akcja filmu rozgrywa się w dwóch planach. Jeden – zasadniczy – to historia ponadpółwiecznej relacji między dwoma artystami Opery Pekińskiej, drugi – to spojrzenie na historię Chin – od agresji japońskiej w latach 30. poprzez zwycięstwo rewolucji 1949 roku po Rewolucję Kulturalną końca lat 60. i upadek tzw. Bandy Czworga w 1976 roku. Spojrzenie na historię przez Operę Pekińską jest wyzwaniem szczególnym – wszak to miejsce będące strażnicą kanonu gatunku i kulturowej tradycji, z założenia niereformowalne (nawet w latach Rewolucji Kulturalnej forma spektakli nie uległa zmianie, zmieniają się jedynie przekazywane treści). Wyjątkowość miejsca podkreślają wspomniane zdjęcia Gu Changweia – placówka, która wydaje się czymś anachronicznym, okazuje się miejscem barwnym, rozświetlonym i pod każdym względem przekonującym co do swego znaczenia – inaczej niż w równie głośnym filmie „M. Butterfly” Davida Cronenberga, który wszedł na światowe ekrany w tym samym 1993 roku. Porównanie obu tytułów wydaje się w pełni uzależnione, bowiem oba dotyczą niezwykłych relacji męsko-męskich i uwikłania w politykę, oba też dotykają wątku zdrady.

Dwaj osieroceni chłopcy trafiają do szkoły, przygotowującej do pracy w Operze Pekińskiej. Nauka wymaga całkowitego oddania i poddania się niezwykle surowym rygorom, a każde odstępstwo jest karane z całym okrucieństwem. Chłopcy wyrastają na młodych mężczyzn, szybko zyskując popularność i uznanie. Jeden, delikatny i wrażliwy Douzi (z czasem przyjmie pseudonim artystyczny Dieyi), grać będzie role kobiece, drugi – bardzo męski Shitou (Xiaolou) – zostanie amantem bohaterskim, predystynowanym do ról władców. Z czasem przyjaźń zamienia się w coś więcej – homoseksualny Dieyi zakochuje się w heteroseksualnym Xiaolou, który uciekając przed tym uczuciem poślubia prostytutkę Juxian. W trudnych czasach to właśnie ona sprawi, że obaj mężczyźni nie zatracą łączącej ich więzi. Tym niemniej namiętności pozostają niezmienne – w dniach Rewolucji Kulturalnej Xiaolou ujawni homoseksualne skłonności przyjaciela, zaś Dieyi doniesie, że żona wieloletniego przyjaciela zajmowała się nierządem. Ten płynący z naiwności akt zdrady zaowocuje tragicznymi konsekwencjami – aż do samobójstwa człowieka, który przekreślił wieloletnią przyjaźń. Samobójstwa przy użyciu operowych rekwizytów i operowej konwencji.

Opera Pekińska przetrwała wszelkie burze – trwa od wieków jako ostoja tradycji. Nie dotyczy to jej artystów – wymagające ogromnych wyrzeczeń poświęcenie dla sztuki nie zwalnia dziś z politycznej odpowiedzialności, zresztą nie dotyczy to wyłącznie aktorów. Sam Chen Kaige, syn reżysera filmowego, w dniach Rewolucji Kulturalnej dołączył do Czerwonej Gwardii hunwejbinów i zadenuncjował ojca, co przypłacił zesłaniem wraz z rodziną na wieś. Zrealizowany z epickim rozmachem, niezwykle sugestywny film (warto podkreślić zaangażowanie wykonawców głównych ról - Leslie Cheunga, Zhang Fengyi i Gong Li) sumuje nie tylko doświadczenia artystów Opery i rodziny reżysera, ale i całego narodu.

Zakrawa więc na paradoks, że nawet canneński sukces filmu nie pomógł wprowadzić „Żegnaj, moja konkubino” na chińskie ekrany, jakkolwiek trudno powiedzieć, co było tego przyczyną – wątek homoseksualny, profesja bohaterki czy polityczna analiza dwudziestowiecznej historii Chin.

Chen Kaige (1952) – reżyser i scenarzysta chiński, reprezentant tzw. kina Piątego Pokolenia. Ukończył Szkołę Filmową w Pekinie (1982), zadebiutował filmem „Żółta ziemia” (1984), nagrodzonym Srebrnym Lampartem w Locarno. Światowy rozgłos przyniósł mu wyróżniony Złotą Palmą w Cannes film „Żegnaj, moja konkubino” (1993). Inne tytuły: „Cesarz i zabójca” (1998), „Dwa światy” (2002), „Przysięga” (2005), „Brutalny odwet” (2010).

Konrad J. Zarębski
Rok 1
/  Semestr 1
Rok 1
/  Semestr 2
Rok 2
/  Semestr 3
Rok 2
/  Semestr 4
Rok 3
/  Semestr 5
Rok 3
/  Semestr 6
Rok 4
/  Semestr 7
Rok 4 / Semestr 8